czwartek, 11 lutego 2016

Takiem tam po przerwie, walę w tynki i planeta Simbusia :D

      Hallo! Wróciłam po zdanej sesji. Ktoś Wam kiedyś powiedział ,że na II roku jest łatwiej to wiedzcie ,że kłamał. Czuje się jak kocimiętka wypluta przez kota. Wymięta niczym z gardła wyciągnięta. Chociaż z dnia na dzień jest coraz lepiej. Wczoraj byłam z Bartkiem w kinie na "Planeta Singli". Bardzo polecam, fajna komedia z nutką płaczącej chusteczki. Jak sam film wskazuje słodko -gorzka komedia romantyczna.
    Po zakończonej sesji wstaje o 10 rano i idę z psem trochę pobiegać. Jak widzę jak mój pies się cieszy to od razu sama się cieszę . Nawet stał się chętny do zdjęć jak na modela Top Hot Dog przystało.
Aj te oczka sarniny :)
:D
Czasem się kłócimy ale zaraz mi poliże rękę i już wszystko dobrze.
Chodź, idziemy biegać!
:)
W tłusty czwartek zjadłam 2 pączki :)
Simba też dostał i mnóstwo innych pyszności. Puszka pedigree, karma i kości . Oj mój studencki portfel XD
"Zobacz jaki fajny jestem w spoczynku" :D
Byliśmy na kilku wycieczkach. We Włocławku aby zobaczyć tamę na Wiśle.
Wielki krzyż ku pamięci ks. Popiełuszce .
Zakochałam się w tych widokach .
Zaraz po Nowym Roku pojechaliśmy w trójkę do Warszawy. Spacer po stolicy nie był najprzyjemniejszy ponieważ było zimno.  
Pewnie nie wszyscy wiedzą ale wkręciliśmy się do TV.
Jak słodko :)
Widok z Pałacu Kultury
Niebo jakie piękne!
Monumentalny
Jak każdy wie Grób Nieznanego Żołnierza . 
"Oliwka fajne auto zrób mu zdjęcie". Mi się tam nie podoba.  Wolę Peugeot 206 cc.
A to mój prezent Walentynkowy. Mini różyczka taka kawaiiii
:)
Nie zwracajcie uwagi na bałagan. Ważny breezer ,który polecam. Bardzo dobry.
Ulubiona zabawka Simby. Można mu rzucać rondo 3 godziny a jemu nadal mało :)
I ten błysk w oku !
Spotkanie nad Bobrem- Elis i Simba. Po tym spotkaniu oboje spali XD
Najlepsza kawa na świecie u cioci Krysi <3
Myślę ,że chociaż troszkę nadrobiłam Waszą ciekawość. Trochę się działo i nie było nudno. Do współlokatorów również doszedł piesek. Zapewne Simba będzie miał w nim kolegę. Ja niedługo zaczynam praktyki w Pesie z czego się bardzo cieszę :D Kolejne marzenie moje się spełni. W ten weekend zjeżdżam do Szprotawy pochwalić się ocenami a w niedziele urodziny taty Bartka .A 1 marca rok związku z B. Związek jest na tyle poważny ,że ustaliliśmy ślub w 2020 roku -pora lato.  A teraz żegnam się z Wami :)

piątek, 1 stycznia 2016

Nowy rok 2016!

   Cóż mogę stwierdzić? Nowy Rok fajnie rozpoczęty. Tylko mniej alkoholu w przyszłym bo coraz starsza się robię. Teraz gdy sobie słucham Noworoczny Koncert , który odbywa się w Wiedniu-i myślę, że fajnie byłoby sobie teraz pograć . Niestety cały dostęp do grania zabrała mi mama tłumacząc mi iż"zdradziłam muzykę", ponieważ stwierdziłam ,że w tych czasach nie utrzymam się z tego. A ja chciałam grać tylko dla siebie. Żal lekki pozostał ale to innym razem wytłumaczę.
  Sylwester spędziłam z moim ukochanym i jego kuzynką . Było fajnie-dużo pyszności i zabawy.
Nuggetsy w nowej odsłonie.
"Jestem mastercheff. Oliwka rób zdjęcia"XD
Chmurki mojej roboty
Jakie arcydzieło XD :D
Om nom nom
"Smakowały moje przysmaki" :D
Jacy uśmiechnięci !
Simba bardzo chciał do zdjęcia hehe :D
Simba też chciał buzi. Dlaczego odwrócił się w stronę taty? XD
Palemka z choinką :P
Zimne ognie o północy 
Zawsze uwielbiam frajerwerki 
Szampany truskawkowe. Który wolicie?
Zmarznięci ale szczęśliwi :)
Frajerwerka :D
I tym optymistycznym akcentem kończę noworoczną notkę. Oby ten rok był lepszy i więcej dobrego dla nas Wszystkich się działo. Na koniec zdjęcie , które mnie rozwaliło XD


sobota, 5 grudnia 2015

Kanapa + koc=jesień

 Cześć ! Piszę po dłuższym czasie ale co ja zrobię bez weny :P Dzisiaj trochę o simbie i tajne fakty. Jeśli chodzi o spanie to Simba ma najlepiej. Cwaniak śpi do 13 . Wracam z uczelni a on się dopiero przeciąga XD Serio peseł jak możesz mi to robić xd
Top hot dog model  i moja noga XD
"Bój się ! Odgryzę ci to dobre żarcie :P"
"Zobacz mnie od tyłu !"
Od góry - "niby cóś szukam a tak naprawdę wącham kupę ":P
  I tak właśnie wygląda mój piesełek. Trochę urósł ale mało rozrabia. Lubi się przytulać oraz podróżować. A przede wszystkim kocha jeść . Kiedy byliśmy w aucie położył głowę na rękach moich oraz Bartka i zaczął lizać :D Generalnie dobrze nam żyć w trójkę. 
    W ubiegłym miesiącu mój Bartek miał urodziny. Często dokuczam mu ,że jest stary mimo,że oboje coraz bliżej 30. 
Najlepsza pizza urodzinowa :)
ŻELKIIIIIIIII! 
Raffaello podusia taki mały prezent dla Bartusia.
McFlurry z Maka zawsze dobre :)
Randka w Galerii Pomorskiej i lody Grycana;) 
Największa róża jaką dostałam na imieniny , o których zapomniałam :)
:)
Zwierzak między nami. Pilnuję porządku. I te uszyyy:D
   Dzisiaj mój Top Hot Dot Simba I odczuwa sobotę i leży ile się da. Ja niestety nie mogę ,gdyż przyjęłam zakład ,że w 2 miesiące schudnę 20 kg. Dam radę !  Na koniec wstawiam zdjęcie mojego ukochanego , który uchwycił wschód słońca :)

wtorek, 27 października 2015

Październikowo

   Cześć ! Ostatnio jest bardzo dobrze- to znaczy ,że nie muszę się dużo uczyć a dodatkowo mam czas dla siebie. Codziennie przeglądam moje notatki oraz odpoczywam słuchając muzyki. Bartek się śmieje ,że pójdę do pracy jeśli tak dalej będzie xd 
 Grupa na studiach  podzieliła się czego strasznie nie lubię -pewnie wszędzie tak jest. Jakoś staram się "pływać" pomiędzy nimi. Taki obowiązek starosty. Zauważyłam też, że mam dobry kontakt z Magdami XD Takie mam wrażenie ale może sobie to wymyśliłam  (hehe). 
  Najbardziej niesamowitym oraz przerażającym jest w tym wszystkim przedmiot zwany nauka o matematyce. Badania operacyjne -to również z nazwy przedmiot niczym z nauki o Ninja. Chociaż nic mnie nie przestraszy po liczbach urojonych :) 
 Po ostatniej imprezie na UTP nastroje są różne. Słyszałam ,że niektórzy zrezygnowali ze studiowania. Chociaż muszę stwierdzić ,że to jeszcze dzieciaki i całkowicie nie zdają sobie sprawy ,że są dorośli. Mieszkam na Fordonie tak jak i wielu studentów ale patrząc jak idą podchmieleni środkiem ulicy nieźle mnie wkurzyło. 
  W piątek pojechałam do domku trochę pobyć z rodzicami. Cały czas mi brakowało Bartka , który musiał akurat pracować przez weekend. Po powrocie wyskoczył z różą niczym gazela XD Już nie mówiąc ,że w tym pociągu włączyło mi się ADHD to jeszcze musiały być opary ,gdyż włączyłam sobie muzykę założyłam nowiutkie słuchaweczki no i ...zaczęłam śpiewać "What does the fuck say" xd. W przedziale było bardzo wesoło a na dodatek obok siedziała zakonnica. 
 A teraz coś o randce z Bartusiem :) 
Słynna róża :)
Przysmak Grycana :D
Takie piękne zachody słońca
  Szkoda ,że zrobiło się tak zimno ale zawsze się cieszę ,gdy ma spaść śnieg. Śnieg jest dla mnie czymś takim małym bezbronnym , Uwielbiam patrzeć wieczorem jak opada na ziemie w jakimś oświetlonym miejscu. Dosyć już bajdurzenia o zimnie a czas wrócić do obowiązku narzeczonej. Lecę zrobić kolację . Bye! 

sobota, 10 października 2015

Jesienno-zmienna

     Yo! No to mamy już jesień. Trochę to przygnębiające , ponieważ lato już minęło. Nie wiem jak Wy ale ja bardzo lubię ,gdy jest lato. Nawet przyzwyczaiłam się do tych temperatur. Dość już o pogodzie. Czas pochwalić się wyremontowanym pokoikiem.

:)
Ciepłe lody przy zapaleniu gardła. 
studentka lat 2 ;D hahah
Dzieło Bartka i jego taty
Róża, która wytrwała 2 tygodnie :)
Moje pilne studenty :P
Jakość randomowa a Simba jak stwór czarny xd
Jesienna kawka z ciasteczkami i ten piękny świecznik. Takie rzeczy tylko z teściową.
 Od pewnego czasu nie wiele się u mnie dzieje. Byłam chora 2 tygodnie w między czasie była moja mama w Bydgoszczy. Bardzo lubię współlokatorów, z którymi mam dobry kontakt. Zauważyłam ,że w uczelni wykładowcom tak bardzo chce się prowadzić zajęcia jak nam słuchać. Przez tydzień nie zapisałam nawet kartki w zeszycie. Pewnie za tydzień lub dwa nie będziemy wstanie napisać tak wielu danych i skończy się tak jak zawsze - na nagrywaniu zajęć. 
 Zbliżają się urodziny Bartka a ja zastanawiam się z czego by się najbardziej ucieszył. Plan A oraz B już w mojej głowie powstał oczywiście na miarę kieszeni studenta. Myślę,że za miesiąc mniej więcej przedstawię mój pomysł. 
  Będąc w Bydgoszczy ciężko mi na sercu. Jestem 300 km od domu, 34 km od Simby , który lata nadal na działce. Wiem ,że jest w dobrych rękach ale bardzo mi go brak. Przymrozki nad ranem dają o sobie znać ale jak zwykle dzielni uczniowie oraz studenci przeciskają się w autobusach.
Toruń za pół ceny - a ja wybrałam możliwość popływania. :)
A teraz idę spać ,gdyż jutro czeka mnie ciężki dzień. Za tydzień zapraszam na nową notkę